"Meduzy rozrzucone niedbale,
muszle, które piasek grzebie,
i ryba opuszczona przez fale,
jak serce moje przez ciebie."
- napisała poetka w wierszu Wybrzeże. Była mistrzynią poetyckiej miniatury uwieńczonej niespodziewaną puentą. Jej wiersze o miłości nigdy nie straciły na aktualności. Potrafiła opowiadać o niej w bezpośredni, naturalny sposób, wprowadzając podobnie jak bliscy jej skamandryci atmosferę, realia i słownictwo codzienności. Posiadała niebywałą wrażliwość na ulotność miłosnych chwil, ich psychologię i zmysłowość. Sama siebie określała czasem pogodnym więźniem własnego serca. Miłość do drugiego męża Jana Pawlikowskiego znalazła upust w dwóch pierwszych tomikach jej wierszy.
Niektórzy krytykowali jej twórczość, wytykając brak zaangażowania w ważkie sprawy tego świata, infantylizm, czułostkowość. Cóż z tego, skoro nadal Marię Pawlikowską-Jasnorzewską uważa się za jedną z najwybitniejszych poetek literatury polskiej. W późniejszym okresie twórczości (od ok. 1923 r.) dawała wyraz przede wszystkim swym fascynacjom przyrodą, spirytyzmem, magią i przemijaniem, w czym uwidoczniło się jej ogromne oczytanie. Co ciekawe, poetka poza krótkim okresem gdy była wolną słuchaczką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, nigdy nie pobierała systematycznej, pozadomowej edukacji. Wraz z siostrą Magdaleną Samozwaniec była uczona przez starannie wybranych przez rodziców guwernerów, kładących nacisk na naukę języków obcych, grę na fortepianie i śpiew. Zresztą w artystycznym domu Kossaków, plastyka, literatura, filozofia, muzyka były zagadnieniami poruszanymi niemal codziennie. Wszak częstymi gośćmi „Kossakówki” w Krakowie byli m.in. Henryk Sienkiewicz, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, Witkacy, Julian Fałat, Julian Tuwim, Tadeusz Boy-Żeleński, Józef Conrad czy Ignacy Paderewski. Wrażliwa i zdolna Maria nie mogła pozostać obojętna na spotkania z tak wybitnymi postaciami polskiego świata kultury.
Poetka wypoczywając często w Juracie była m.in. gościem renomowanego hotelu „Lido”, gdzie nie jest wykluczone, iż powstało kilka jej wierszy. Swoją karierę rozpoczęła od debiutu w czasopiśmie „Skamander”, w 1922 r. (w tym samym roku wydała swój pierwszy tomik wierszy „Niebieskie migdały”). W tym poetyckim miesięczniku, którego redakcyjny trzon współtworzyli m.in. Jarosław Iwaszkiewicz, Antoni Słonimski i Julian Tuwim, przez następne lata zamieszczała wiele swych utworów. Publikowała również m.in.: w „Wiadomościach Literackich”, „Tygodniku Ilustrowanym”, „Cyruliku Warszawskim”, „Gazecie Polskiej”, w Polskim Radiu była autorką słuchowisk radiowych. Była członkinią PEN Clubu, poetką uhonorowaną Złotym Wawrzynem PAL (1935) oraz nagrodą literacką miasta Krakowa.
