test mix_2
Jurata to część Jastarni doskonale umiejscowiona pośród lasów i wydm na Półwyspie Helskim. Jurata powstała na początku XX wieku i od razu okrzyknięto ją ośrodkiem letnich spotkań elit finansowych intelektualnych i artystycznych z całego kraju. Tutaj nie może być mowy o nudzie. Amatorzy wylegiwania się na piasku korzystają z magii nadmorskiej plaży. Natomiast z plaży przy Zatoce Puckiej korzystają głownie miłośnicy sportów wodnych. Piękne leśne tereny są idealnym miejscem na spacery. Amatorzy jazdy na rowerze również znajdą dla siebie odpowiedni sposób relaksu ze względu na powstałą w Juracie trasę rowerową. Niedaleko stąd do Jastarni Władysławowa czy Chałup związku z tym że Jurata może stanowić doskonałą bazę wypadową i stwarza sposobność zapoznania się z innymi zakątkami wybrzeża.
Rodzaj obiektu:
Szukaj po nazwie:
Cena do:

Jan Kiepura (1892-1966)


Nie był salonowcem. Pozwalał, by jego wielbiciele krzyczeli za nim na ulicy: „Jasiu śpiewaj!”, a wtedy ów „chłopiec z Sosnowca” jak sam mawiał o sobie urodzony w tym śląskim mieście Kiepura, śpiewał swoje najmodniejsze przeboje, m.in. „Brunetki, blondynki”, „Ninon” czy „Signorinę”. Był wyśmienitym polskim tenorem, którego nawet kąśliwi krytycy nazywali po prostu „Fenomenem”, „Krezusem głosowym,” „Drugim Carusem”. Gorąco oczekiwały go największe teatry operowe świata w tym Opera Wiedeńska, mediolańska La Scala, Metropolitan Opera w Nowym Jorku, Opera Paryska, Opera Berlińska, Opera w Monachium, Teatro Colon w Buenos Aires, Opera w Rio de Janeiro, Teatr Wielki w Warszawie. Od 1930 r. walczyli o niego producenci filmowi z Londynu, Berlina, Wiednia, Paryża i amerykańskiego Hollywoodu. Jego wspaniały głos zabrzmiał w takich filmach jak np. „Pieśń nocy”, „Kocham wszystkie kobiety”, „Czar cyganerii”.

Ten wielki, wielbiony na całym świecie artysta, kiedy tylko miał okazję, podkreślał, że jest Polakiem i czuje się patriotą. I nie było to deklaracja bez pokrycia, bo Kiepura dawał wiele koncertów, z których dochód przeznaczał a to na budowę gmachu Muzeum Narodowego w Krakowie, a to Pomoc Zimową czy Pomoc Powodzianom, charytatywnie uczestniczył w zbiórce pieniędzy na Fundusz Obrony Narodowej przed wybuchem II wojny światowej.

Do Juraty przyjeżdżał odpocząć. Posłuchać z bliskimi morza, napatrzeć się na niezapomniane zachody słońca, nieświadomie przyłożyć się do budowania renomy hotelu „Lido” i jak w innych miejscach w Polsce po prostu cieszyć się szacunkiem i admiracją.

    Komentarze
    Imię i nazwisko / nick:


    Brak wpisów.