Wiele dobrego, mnóstwo wspaniałości i znakomitej zabawy - akurat by nabrać energii i motywacji niezbędnych, by sprostać szkole oraz pozostałym wyzwaniom stosownym do wieku. Generalnie na tym można by zamknąć temat, ale nie wypada tak bez żadnych konkretnych argumentów i paru egzemplifikacji dla najważniejszych z nich. A fascynujących na najróżniejsze sposoby atrakcji Jurata - razem z kilkoma sąsiednimi kurortami - ma od groma i jeszcze więcej.

Mniej więcej tyle, ile kawałków zostało z bursztynowego pałacu legendarnej córki Boga Mórz po tym, jak władca zniszczył go rozgniewany na wieść na uczuciu łączącym jego ulubienicę z jakimś prostackim rybakiem. O podaniu przypomina uroczy pomnik ustawiony na miejskim deptaku, łączącym północną plażę z molo na południowych brzegach półwyspu. Nieszczęsna księżniczka Bałtyku miała na imię Jurata.

Jednak do rzeczy - kąpieliska w Jastarni i jej najsłynniejszej części, stanowią absolutną podstawę turystycznej wartości miasta. Zresztą dokładnie tak samo jest w przypadku praktycznie wszystkich miejscowości położonych nad morzem. I wszyscy doskonale wiedzą, czego należy się spodziewać po dzieciach na plaży - wypraw na fale (samodzielne, na materacu, w pontonie etc.), rzeźbienia w piasku i nieustannego dokazywania. Skutkującego najczęściej obsypaniem piachem postronnych wczasowiczów, leżących ciasno jedni obok drugich.

Wakacje w Juracie to doskonała okazja, by niespożytą dziecięcą energię spożytkować na sport, ruch, budowanie zdrowych nawyków na przyszłość. Baseny - w tym rejonie zazwyczaj funkcjonujące przy hotelach - będą wystarczającą namiastką, jeżeli pogoda bądź inne czynniki uniemożliwią pluskanie się w morzu. Bardziej rozbudowany aquapark (Aquarius) funkcjonuje na terenie Centralnego Ośrodka Sportu we Władysławowie. O klasie całego kompleksu najlepiej świadczy jego status Ośrodka Przygotowań Olimpijskich.

Dzieciaki, które na razie nie marzą o reprezentowaniu kraju w najważniejszych zawodach, mogą pozostać przy amatorskiej rekreacji. Od spokojnego spacerowania - bądź jazdy na rowerze - wzdłuż brzegów i ścieżek, przez grę w tenisa i inne popularne sporty, aż po pokonywanie wymagających przeszkód w parku linowym. Mocne wrażenia i wysoki poziom adrenaliny to również domena wyścigów: w pobliżu Władysławowa funkcjonuje całkiem nieźle oceniany tor kartingowy. Trzeba jeszcze wspomnieć o lotach widokowych z Jastarni - za stery samolotu raczej nikt nie pozwoli chwycić, ale fruwanie w przestworzach nawet jako pasażer będzie bezcennym przeżyciem.

Bardzo dobrym pomysłem będzie zorganizowanie wędkarskiej wyprawy na morze - tutaj wszelką pomocą służą miejscowi rybacy. W każdym razie ci, którzy nie stronią od zabierania wczasowiczów na pokład swojego kutra. Łowienie ryb to zresztą intrygująca dziedzina także w ujęciu historycznym - warto odwiedzić miejscowe muzea poświęcone rybołówstwu. W Jastarni jest parę rybackich chat, ale zdecydowanie większymi zbiorami dysponują wystawa MERK we Władysławowie oraz filia Narodowego Muzeum Morskiego w Helu, mieszcząca się dawnym kościele, zbudowanym jeszcze w średniowieczu.

Jeszcze słówko na temat miejsca, w którym każde dziecko - od paroletniego malucha po zbuntowanego nastolatka - będzie się świetnie bawić. Mowa o Ocean Parku we Władysławowie, otwierającym swoje podwoje od maja do października. Na gości czekają koncerty, rozmaite gry, wielki plac zabaw, multimedialne pokazy, morskie stworzenia (realistyczne figury oraz żywe okazy) i wiele innych atrakcji.

A to jeszcze nie wszystko, w pobliżu Juraty są przecież jeszcze słynne fokarium, fascynujące Muzeum Obrony Wybrzeża, szkółki sportów wodnych, cykliczne imprezy w rodzaju Marszu Śledzia… Wakacje w Juracie to dla dzieci doskonały urlop od monotonii i szkolnej nudy.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij